Foto porady dla gości ślubnych
23 kwiecień, 2009
Goście często zabierają ze sobą na ślub swoje aparaty fotograficzne. Część robi to odruchowo, dla innych jest to hobby. Niezależnie od przesłanek pojawiają się tu przynajmniej dwa tematy, które należałoby omówić w kontekście ślubu.
Po pierwsze co goście mogą zrobić żeby ich zdjęcia był bardziej udane niż do tej pory. Po drugie jak powinni się zachowywać, żeby nie zepsuć zdjęć Młodej Parze przeszkadzając fotografowi.
Może zaczniemy od tej drugiej kwestii, bo wydaje się mniej skomplikowana, a bardziej znacząca. Ogólnie zasada jest prosta – w kluczowych momentach goście nie powinni konkurować z fotografem wynajętym na ślub o miejsce. W prostych słowach – nie powinni stawać wtedy między nim, a Młodą Parą czy fotografowaną sytuacją, jak również za nimi, gdyż wtedy również pojawiają się w kadrze (co w większości sytuacji nie jest pożądane).
Najbardziej kluczowym momentem jest oczywiście przysięga ślubna, ten moment często sprawia, że wielu gości zrywa się z ławek i ustawia przed ołtarzem. Niestety nie ma to wielkiego sensu, aparaty jakimi zwykle dysponują goście, w połączeniu z ciemnościami panującymi w większości kościołów i małym doświadczeniem fotograficznym w wyniku daje fotografie bardzo słabe. Pożytek z nich jest znikomy, a szkoda jaką goście mogą wyrządzić Parze, przeszkadzając wynajętym fotografom, może być znacznie większa. Jeśli dodatkowo weźmiemy pod uwagę, że Młoda Para dostaje najczęściej od fotografa ślubnego zdjęcia w postaci elektronicznej, jakości dużo lepszej i może wykonać dla wszystkich swoich zainteresowanych gości dowolną ilość odbitek, takie działania gości nie mają sensu.
Drugą sytuacją która nas jako fotografów szczególnie irytuje jest wychodzenie przez gości z ławek i przepychanie się przed Młodą Parą do wyjścia z kościoła. Niezależnie czy sami chcą zrobić zdjęcie czy po prostu wcześniej wyjść z kościoła – najczęściej zasłaniają pole widzenia fotografom w tym niepowtarzalnym momencie.
Czyli jeszcze raz – w ważnych momentach sprawdzamy najpierw gdzie jest fotograf, a kiedy już wiemy staramy się nie wchodzić mu w drogę – zarówno Młoda Para jak i wynajęty na ślub fotograf będą bardzo wdzięczni.
Ponieważ kluczowych momentów nie ma aż tak dużo w pozostałym czasie goście mogą fotografować do woli. Ale jak fotografować żeby być zadowolonym z otrzymanych zdjęć? Oto kilka porad.
Kiedy się da, próbować fotografować bez flasha. Aparaty obsługują coraz wyższe czułości ISO, stabilizacja obrazu działa coraz skuteczniej, warto spróbować, bo zdjęcia bez wbudowanego w aparat flasha wyglądają w większości wypadków o niebo lepiej.
Pamiętać o poradzie pewnego fotografa wojennego – jeśli twoje zdjęcie nie jest wystarczająco dobre, znaczy że nie byłeś zbyt blisko. Starać się wchodzić w sam środek akcji – różnica na plus będzie zauważalna.
Korzystać z przewagi nad fotografem polegającej na tym, że goście znają przynajmniej połowę obecnych na weselu osób. Gościom łatwiej wyzwolić na twarzach znanych im fotografowanych osób naturalny uśmiech, łatwiej sprowokować ich do spontanicznych zachowań.
Wykorzystać niebieską godzinę, czyli popularny zmierzch – kiedy słońce chowa się pod horyzontem, a wszystko dookoła staje się niebieskawe i bardzo nastrojowe. Kolor ten bardzo atrakcyjnie komponuje się z ciepłymi pomarańczami świateł w oknach, świec itp.
Trzymać aparat w pogotowiu – przy niewielkich rozmiarach większości obecnych aparatów nie jest to zbyt trudne, a łatwiej mieć aparat przy sobie w pogotowiu, niż biec po niego kiedy dzieje się coś interesującego.
I w końcu ostatnie, chyba najważniejsze – pamiętać o kreatywności, próbować fotografować z innej perspektywy niż zwykle, innej perspektywy niż inni fotografujący. Jeśli zwykle fotografujesz na stojąco spróbować uklęknąć, wejść na krzesło. Podjąć próbę sfotografowania czegoś czego nie fotografują inni. Zmieniając sposób patrzenia, można sprawić, że zdjęcia wyróżniać się będą na plus przy zdjęciach pozostałych osób.
Czy żeby robić dobre zdjęcia dzieci potrzebny jest dobry aparat?
12 grudzień, 2007
Jeśli komuś nie chce się czytać całości to może mu ułatwię – żeby robić dobre zdjęcia dzieciom nie jest potrzebny dobry aparat.
Oczywiście tak jak to bywa z biletami lotniczymi czy komórkami za 1zl jest to prawda ale tylko do pewnego stopnia. Każdym aparatem można zrobić dobre zdjęcie z w odpowiednich warunkach, a z drugiej strony odpowiednim aparatem można zrobić dobre zdjęcie w każdych warunkach.
Co więc zrobić jeśli nasz aparat należy raczej do tych tańszych?
Fotografia opiera się przede wszystkim na świetle. Mając dobre światło gwarantujemy sobie, że będziemy mieć dobre zdjęcia. Co to jest dobre światło? Wbrew pozorom piękna słoneczna pogoda dobrego światła nie zapewnia. Podobnie nie zapewnia piękny żyrandol z pięcioma żarówkami.
Problem ze słońcem jest taki że daje bardzo ostre światło, oświetlone miejsca są bardzo jasne, znajdujące się w cieniu dużo ciemniejsze, aparat zwykle nie jest sobie w stanie poradzić z takim rozrzutem jasności – efekt jest taki, że na zdjęciu mamy prześwietlone fragmenty w słońcu albo zupełnie ciemne w cieniu, co tego nieładne cienie na twarzy. Z kolei z żyrandolem problem jest taki, że daje on sztuczne światło które jest zdecydowanie gorsze od słonecznego, zwykle również zdecydowanie ciemniejsze. Większość szczególnie tańszych aparatów nie radzi sobie z ustawianiem właściwego balansu bieli – wynikiem czego kolory na takim zdjęciu w małym stopniu odpowiadają rzeczywistym. Jest jeszcze lampa błyskowa powiecie?
Z lampą błyskową w tańszych aparatach problemy są dwa. Po pierwsze ma małą moc, trzeba błyskać z bliska, rzeczy w pobliżu są wiec oświetlone powiedzmy zadowalająco, a resztę kryje mrok. Drugi problem jest taki że wmontowana w aparat lampa błyska bezpośrednio na wprost co powoduje powstawanie bardzo nieładnych cieni i zwykle również czerwonych oczu.
Dodatkowo robiąc zdjęcia tańszym aparatem i nie używając przy tym lampy, musimy używać ustawień wyższych czułości. Im wyższa czułość tym wyższe szumy. W większości tańszych aparatów używanie czułości wyższych niż 400-800 ISO sprawi że na zdjęciu pojawi się bardzo nieładny szum.
OK, same problemy co w takim razie zrobić?
Mając tańszy aparat to my musimy dostosować się do warunków w jakich on może pracować optymalnie.
Przede wszystkim na zdjęcia wybierzmy dzień, kiedy na dworze jest jeszcze jasno. Najlepiej jeśli to będzie dzień z pełnym zachmurzeniem, a jednak jasny, nie deszczowy czy burzowy. Może też być dzień słoneczny, wtedy jednak wybierajmy na zdjęcia miejsca ocienione. Fotografując dzieci w jasny dzień, w naturalnym dziennym świetle osiągniemy świetny efekt każdym aparatem – przynajmniej jeśli chodzi o walory techniczne zdjęć. Teraz “tylko” musimy odpowiednio skomponować kadr i mamy duże szanse na świetne fotografie naszych dzieci.
Co znaczy odpowiednio skomponować?
To jest już temat na osobny artykuł – wkrótce mam nadzieję